Pierwsza recenzja Strażnika, trala la la!

„Strażnik parku” Błażeja Dzikowskiego jest dobrą, świet­nie napisaną i gra­jącą na uczu­ci­ach nar­racją o dzi­ałal­ności samozwańczego osiem­nas­to­let­niego egzeku­tora, który zami­ast po bożemu wypalać sobie spo­jówki w mul­ti­pla­jerowym Mod­ern War­fare – lub cza­tować z ulu­bionymi koleżankami – woli nocami robić po swo­jemu rozpier­dolkę w real­nym mieście. Jasne, że nie ramach hobby. Gabriel Róziewicz ma powód, misję i środki. W końcu jest suberbohaterem.

Explore posts in the same categories: Coś

Jedna uwaga w dniu “Pierwsza recenzja Strażnika, trala la la!”

  1. Piotr Powiedział/a:

    No i fajna recenzja.
    Wlasnie polska muzyke poznaje
    po kilku secundach nie wiem co w tym jest. Widac podobnie z ksiazkami. Ludzie tez inaczej sie poruszaja inaczej patrza uciekaja wzrokiem. Nie tylko po wasach mozna poznac polaka i po siatce od Lidla.

    A wydania komiksow to dziala sztuki w dzisiejszych czasach.

    Patrz Marvel.


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.