Wszystkie zwierzęta na poboczu fantastyki
Teraz powstają przejechane zwierzęta, ich duchy unoszą się, przemykają nad drogami szybkiego ruchu.
I wszystkie autostrady są nawiedzone.

Drodzy Państwo, niniejszym wpisem informuję, iż opowiadanie tytułowe ze zbioru, który niedługo wśród huku i dymu opuści tajemnicze fabryki wydawnictwa Zielona Sowa, ukazało się tymczasem znienacka w magazynie literackim “Fantastyka – Wydanie Specjalne”, nr. 3/2007.
Na załączonej okładce drugie od dołu.
Dziadek z pistoletem nie ma nic wspólnego z “Wszystkimi zwierzętami na poboczu autostrady”.
W przeciwieństwie do dziewczyny, która w nocy siedzi na pniu nad jeziorem, pali papierosa za papierosem i spluwa do wody gorzką śliną, podczas gdy w oddali, nad pluszczącą cicho tonią, unosi się tajemnicze światełko.
Jeśli nie możesz doczekać się lektury tego opowiadania i nie chcesz czekać, aż ukaże się zbiór, i nazywasz się kłusownik Janosza i dręczysz mnie niezrozumiałymi listami, które przynosi jednooki gołąb pocztowy, o, nie czekaj dłużej! Idź do kiosku i kupuj “Fantastykę – Wydanie Specjalne” z krzykiem i w ilościach hurtowych.